heca007 napisała: > Zapomniałeś o Mokate i Nescafe ;) Wypraszam sobie, to elitarna szkoła. Chyba twoje w Falenicy nie siedzą z plebsem? ;)
Ja w w Falenicy spędziłam 15-cie lat. Mieszkałam w domu typu Świder Mayer na ul. Patriotów wśród sosen, bzó i akacji Oczywiście z szkoła nr. 76 ale nie mam dobrych wspomnień. Na ul. Młodej było dużo sklepów, własciwie można było kupić wszystko. Sklep Pani Komorowskiej ze slodkimi bulkami i Pan
pewnie mieszkasz czy mieszkalas za torami? przy tej szkole mieszkali nauczyciele z tej szkoly, znajomi moich rodzicow na nazwisko mieli Wojs (znasz moze?) co jeszcze pamietam? kino szpak, lodziarnie (he he), sklep warzywniczy na rogu tuz przy torach, prowadzila pani Komorowska i miala pyszna
m.c.hrabia: > dzieci chodzą do szkoly prowadzonej przez opus Dzieci Hołowni? Kurczę, dotąd nie interesowałem się wcale dziećmi polityków. Czy powinienem wiedzieć, że Hołownia ma dzieci? Przebiło się kiedyś do mojej świadomości, że Duda ma córkę. Ale informacja o szkole dla dzieci
Czyli nie jest realne żeby najlepsze było koło każdego. A główne zagwozdki z dalekimi dojazdami autem to szkoła i praca. Tak, ludzie 20 km za Falenicą do centrum Warszawy jadą do pracy. Było to sobie w wiejskim sklepie kupią. Nie w bułkach problem.
podziemnego z wózkiem na zakupy, wózkiem dziecięcym albo rowerem. Dobrze, że w Falenicy są szkoły podstawowe po obu stronach torów bo trup by kładł się gęsto :/ Inne przypadki to przebieganie pod szlabanem i słuchawki na uszach. Oraz panowie na gazie. -- Prócz wyższego wykształcenia dobrze byłoby
To ja miałem mniej kilometrów do szkoły niż od Falenicy do Centrum. Wtedy w klasie miałem do szkoły najdalej, ale byli tacy w szkole co jeszcze dalej dojeżdżali
z 521 obok stacji kolejowej i to z kwiatami. Pół Falenicy się stawiło, niektóre klasy ze szkoły obok też, w całości z nauczycielami. Trójka wnucząt Pieczki tam chodziła. Myślę, że drugiego takiego pogrzebu w Falenicy i Aleksandrowie już nie dożyję. Autobus na Aleksandrów od chwili powstania prawie
sumie ich w całej Polsce ze 100! 100 problemów z dojazdami na skalę taką jak na LO. 100 innych problemów: szkoły, kanalizacje, wodociągi, asfaltyzacje, chodnikizacje etc...etc... .. Z moich obserwacji LO to miodzio w porównaniu: mamy tu SKM, KM, Arkę, Minibus, 521 do Falenicy, 721 Wałem, Nadwiślańską
Dołączam. Tydzień temu miał jechać z Ursusa do Falenicy. Trafił do... Zielonki Bankowej 😅 ile razy zapomnial plecaka nie wspomnę. Raz wrócił ze szkoły bez roweru, zapomniał. Kanapki, picie, klucze to codzienność. Jak był mały to przywiązywałam mu długopis na sznurku do piórnika bo inaczej
heca7 napisała: Tylko mam wrażenie, że dla autorki > wątku to terra incognita i opcja "po moim trupie" ;) Do szkół w każdym razie tr > zeba dojechać bliżej centrum. Terra cognita zdecydowanie i po moim trupie, owszem :) dzieci chodzą już do szkól w strone przeciwną do Wawra