Niech Pani Dyrektor zejdzie na ziemię.Ususnięcie kleszcza to na tyle skomplikowana procedura,że lekarz pierwszego kontaktu co najwyżej wypisze skierowanie do chirurga lub zakaźnika właśnie.Osobiście uważam,że jest to kompromitacja lekarzy pierwszego kontaktu.Chory czeka w kolejce do rodzinnego
powiedzieć gdzie znajduje się "zakaźny" w Warszawie. Gdy zapytałam czy może na Hożej po chwili wahania i zerkania w okno stwierdziła, że chyba tak. W szpitalu zakaźnym załatwiliśmy sprawę od ręki. Panie, które nam pomogły uśmiały się po wysłuchaniu naszej „historii” ;)
Wczoraj byłam z mężem w lesie na grzybach. Wieczorem z przerażeniem odkryłam kleszcza w głowie. Mój mąż wyciągnął mi go, niestety prawdopodobnie została głowa. Dzisiaj rano pojechałam do szpitala. Pielęgniarka obejrzała to miejsce , stwierdziła, że mam czekać i obserwować to miejsce, jeżeli
trąbi sie, owszem ale nie żeby jechać do szpitala po odtrutkę co z tego, ze sie trąbi, jak i tak nikt nie słucha dokładnie?
Witajcie dziewczyny, Wczoraj po powrocie z działki zauwżyłam wbitego kleszcza. Pojechałam do szpitala i tam mi go usunęli. Została tylko nóżka. Mam się jutro skonsultować z ginekologiem w sprawie ewentualnego antybiotyku. Miała któraś z Was podobną sytuację? 20tc
byłam w podobnej sytuacji. Miałam kleszcza na początku ciąży. Usunęli mi go w szpitalu, ale antybiotyku tez nie dostałam ze względu na ryzyko dla dziecka. PO 6 tyg. zrobiłam badanie na boreliozę. I tu moja rada jak masz robić sama (ja robiłam prywatnie, bo do lekarza zakaźnego musiałam czekać
Moja 7 letnia córeczka miała kleszcza za uchem, chyba wbił się dzisiaj, bo jak go zauważyłam ok 14 to jeszcze miał łapki na zewnątrz , poruszał się i był malutki. Pojechałam do szpitala, gdzie go szybko usunęli. Jakie ryzyko , że coś złapała? Co mogę zrobić? Wkrótce wyjeżdżam..
maria355 napisała: > Moja 7 letnia córeczka miała kleszcza za uchem, chyba wbił się dzisiaj, bo > jak go zauważyłam ok 14 to jeszcze miał łapki na zewnątrz , poruszał się i > był malutki. Pojechałam do szpitala, gdzie go szybko usunęli. Jakie ryzyko , > że coś złapała? Co
rejon. Po co wogole sa te szpitale? Po co skladaja jakies przysiegi itp? Na co placimy te podatki?
kleszcza to moze wyciagnac nawet pielegniarka - czy sanitariusz.Do tego nie musi byc lekarz......i to jeszcze taki,ktory wykonuje operacje :) radca
usuwalam w szpitalu kazano mi sie obserwowac, i gyby cos sie dzialo to do lekarza, sprytnie mi sie ulokowal w malym pieprzyku na rece, juz myslalam, ze to cos gorszego po pieprzyk mi poczernial i schropowacial, ale kolezanka mi zasugerowala kleszcza i faktycznie siedzial zakamuflowany i prawie
W sobote ugryzł mnie kleszcz. Zauważyłam w niedzielę 9po ok 24 godzinach), jak już zmiana była sporawa (średnica ok 0,5 cm). W szpitalu mi toto wyjeli i podali jakiś zastrzyk (?), po ktorym boli mnie ręka. Miejsce po ukąszeniu bez zmian. Nie wiem, co dalej robić. Iśc do lekarze? Tylko po co? Jakieś
jesli zauwazysz w miejscu ukaszenia rumien-okragla lub owalna zmiane,mogaca sie powiekszac na obwodzie,to powinnas zglosisc sie do szpitala.ale mysle ze nic ci nie bedzie-dostalas zastrzyk-pewnie antybiotyk,bedzie ok! pozdrawiam;)
No właśnie, trzeba go szybko usuną. A jak będzie szybciej, zrobić to samemu czy jechać do szpitala?
Dziwię się wypowiedziom moich poprzedników. Sprawa wyciągnięcia kleszcza jest bardzo poważna, źle usunięty wstrzykuje ze sliną albo boreliozę albo poczatki odkleszczowego zapalenia mózgu. Mój tata pare lat temu miał kleszcza źle wyciągniętego. Od tamtego czasu narzekał na stawy, bóle serca i
Ja rodziłam na Inflanckiej i były w uzyciu kleszcze, główka zaczepiła się o coś i poród nie szedł. Jak byliśmy na spotkaniu z dyr. szpitala, to opowiadał o polityce bezpieczeństwa przy porodach: jest osoba odpowiedziana na każdym dyżurze, z najwiekszym doświadczeniem. Jak cos idzie nie tak
moja córka miała kleszcza za uchem, pięć lat temu, lekarz w szpitalu wykręcał go takimi jakby szczypcami - nie wyrywał. -- przepisy kulinarne - ciasta, sałatki, surówki, truskawki i szparagi