20.06.10, 10:12
Witajcie dziewczyny,
Wczoraj po powrocie z działki zauwżyłam wbitego kleszcza. Pojechałam
do szpitala i tam mi go usunęli. Została tylko nóżka.
Mam się jutro skonsultować z ginekologiem w sprawie ewentualnego
antybiotyku.
Miała któraś z Was podobną sytuację?
20tc
Obserwuj wątek
    • olgaaa1 Re: kleszcz 20.06.10, 10:36
      JAK TO ZOSTAŁA NÓŻKA?
      Kleszcza należy usunąć w całości, WSZYSTKO.
      Miałaś jakiś stan zapalny wokół tego kleszcza? (zaczerwienienie, zgrubienie). Jeśli nie, to myśle, że antybiotyk nie będzie potrzebny.
      • 2barb Re: kleszcz 20.06.10, 14:24
        Nie było zaczerwienienia.
        Teraz jest trochę podrażniona ręka od dłubania. Boję się
        antybiotyku, gdyż po pierwszym porodzie dostałam Zinnat. Ginekolog w
        konsultacji z pediatrą nie kazali odstawiać dziecka od piersi, a
        skutek był taki, że zniszyło mu to jelita. Podobno to była główna
        przyczyna jego nietolerancji pokarmowych.

        Wracając do kleszcza, to nie zdążył się zadomowić. Był jeszcze mały,
        brak obrzęku.
    • neftis83 Re: kleszcz 20.06.10, 11:18
      Tak, ja mialam podobną sytuację.
      3 maja dziabnął mnie kleszcz, prawie natychmiast go wyciągnęłam W CAŁOŚCI,
      zadzwoniłam na zakaźny, kazano przeczekac trzy tygodnie i obserwowac czy nie ma
      rumienia i innych objawow typu bole, zawroty glowy, goraczka, wymioty etc. Nic
      takiego sie nie pojawilo, po pieciu tygodniach od ugryzienia w koncu dostalam
      sie do poradni chorob zakaznych i pani dr stwierdzila, ze skoro do tej pory nie
      ma zadnych niepokojacych objawow i rumienia, to najlepiej zebym zapomniala o
      wszystkim, bo najprawdopodoniej kleszcz nie byl zarażony (zaraża 1 na 1000), a i
      tak nie zdecydowalaby sie na podanie mi antybiotyku w ciązy, bo jest bardzo
      toksyczny dla plodu ani podczas okresu karmienia. Minęły juz prawie dwa
      miesiace, a ja prawie zapomnialam, tylko Twoje pytanie przypomnialo mi o
      ugryzieniusmile
      • uk242 Re: kleszcz 20.06.10, 15:20
        Tez miałam taką sytuację w pierwszej ciąży. Kleszcza sama usunełam,
        wszystko było ok.
        • 2barb Re: kleszcz 21.06.10, 09:25
          dzięki za pocieszenie wink
    • jus-tynka Re: kleszcz 23.06.10, 10:16
      Cześć ja tak miałam i też w 20 tygodniu ciąży,ale u mnie został
      wyciągniety w całości nic nie zostało, bardzo panikowałam bo lekarka
      nie chciała mi przepisać żadnego antybiotyku bo to bardziej może
      zaszkodzić dziecku tym bardziej jak nie pojawił się wokoło żaden
      rumień...(tak mi mówiła)ale wyczytałam na necie że jak nie ma
      rumienia to wcale nie oznacza że kleszcz nie zakaził,i teraz żyje w
      stresie.Ale podobno nie wszystkie kleszcze zarażają tylko część ich
      jest zarażona. kazała czekać mineły 3 tygodnie i normalnie się czuje
      a po kleszczu nie ma ani śladu...ginekoglog powiedział że dopiero po
      6 tygodniach daje się jakieś przećwciała.Mam nadzieje że nie masz
      też żadnego rumienia wkoło i że też będzie wszystko w porządkusmile
      • 2barb Re: kleszcz 23.06.10, 10:34
        Dostałam skierowanie do poradni boreliozy i już jutro mam wizytę.

        Lekarka powiedziała, iż niezależnie, czy jest odczyn, czy nie, to
        się podaje doksycylinę przez 6 tygodni, ale ze względu na ciąże ona
        nie chce podjąć sama tej decycji.

        Wiem, że po 4 i po 6 tygodniach oznacza się przeciwciała, ale
        podobno testy nie są na 100% wiarygodne.
        Na razie mam stresa jak diabli, bo źle toleruję większość
        antybiotyków, a co z dzieckiem ????


        • jus-tynka Re: kleszcz 23.06.10, 22:27
          Ale to podobno szkodzi i potem nie idzie karmić piersią gdzieś tak wyczytałam bo
          jestem w podobnej sytuacji co ty...
          • anyx27 Re: kleszcz 23.06.10, 23:29
            Dziewczyny, nie będę już powtarzać całej dyskusji - tutaj macie do poczytania:

            forum.gazeta.pl/forum/w,585,112702677,112702677,Kleszcz_w_ciazy_Pomocy.html
            Bądźcie czujne, bo na forum borelioza jest dużo kobiet, które w ciąży zostały
            ugryzione i początkowo wszystko było ok, a potem same zaczynały chorować i
            niestety są też przypadki zarażenia płodu sad

            Wierzę jednak, ze u was wszystko bedzie ok smile

            Testy można zrobić dopiero po 6tygodniach, ale wiarygodność sięga 20-70% sad
            zależy od testu. W ciąży podaje się m.in. amoksycykline, która jest bezpieczna
            dla płodu. A rumien pojawia się tylko u ok. 30-40% zarażonych, więc brak
            rumienia to żadna gwarancja niestety.

          • 2barb do jus-tynka 25.06.10, 12:32
            Już jestem po wizycie w poradni i po przeanalizowaniu forum o
            boreliozie (bardzo dziękuję z link) i generalnie jestem jeszcze
            głupsza i zestresowana niż byłam.

            Lekarz zaproponował mi Rovamycynę lub Zinnat na min. 4 tygodnie,
            albo czekamy na rumień i testy pomiędzy 5, a 6 tyg. od ukąszenia.
            Tylko, jak wyjdzie rumień, albo wynik dodatni, to na 100% jestem
            zakażona i oznacza to, że do końca ciąży biorę antybiotyk, aby nie
            zarazić dziecka. Dodatkowo czeka mnie cesarka i zakaz karmienia.

            Rumienia nie mam, a z nerwów już mnie wszystko boli. Antybiotyku nie
            wzięłam i nie wiem, czy dobrze zrobiłam.


            Na forum przeczytałam mądrą rzecz, że można przebadać kleszcza,
            który się wkręcił pod kątem boreliozy. Szkoda, że nie wiedziałam o
            tym wcześniej ;-(
            • anyx27 do 2barb 25.06.10, 18:44
              2barb napisała:

              > Lekarz zaproponował mi Rovamycynę lub Zinnat na min. 4 tygodnie,
              > albo czekamy na rumień i testy pomiędzy 5, a 6 tyg. od ukąszenia.

              To nie jest tak do końca. Chodzi o to, ze test mozna zrobić po 5-6tyg. od
              ukąszenia, ale gdy bierzesz antybiotyk, to dopiero po ich odstawieniu, bo
              antybiotyki mogą zafałszować wynik.

              > Tylko, jak wyjdzie rumień, albo wynik dodatni, to na 100% jestem
              > zakażona i oznacza to, że do końca ciąży biorę antybiotyk, aby nie
              > zarazić dziecka. Dodatkowo czeka mnie cesarka i zakaz karmienia.
              >

              Ale to powiedział ci lekarz, czy wyczytałaś na forum borelioza?

              > Na forum przeczytałam mądrą rzecz, że można przebadać kleszcza,
              > który się wkręcił pod kątem boreliozy.

              Kleszcze można przebadać w laboratoriach Diagnostyki www.diag.pl/ na
              terenie całego kraju lub w Centrum Badań DNA w Poznaniu (www.cbdna.pl)
              • 2barb do anyx27 26.06.10, 18:19
                O tym, że kleszcza można przebadać dowiedziałam się za późno.

                Lekarz mi powiedział, że albo teraz antybiotyk, albo czekamy na
                rumień lub wynik testu.
                Resztę doczytałam na forum borelioza.
                Tak każdy objaw jest objawem boreliozy.
                • anyx27 Re: do anyx27 26.06.10, 19:21
                  2barb napisała:
                  > Lekarz mi powiedział, że albo teraz antybiotyk, albo czekamy na
                  > rumień lub wynik testu.
                  > Resztę doczytałam na forum borelioza.

                  tak myślałam, bo jakby to powiedział ci lekarz (o antybiotyku w całej ciąży i
                  zakazie karmienia), to byłabym w ciężkim szoku. skąd jesteś?
                  • 2barb Re: do anyx27 27.06.10, 20:29
                    własnie jestem w szoku

                    jestem z 3miasta
    • icarium2009 Re: kleszcz 29.06.10, 16:33
      Jeśli jest borelioza,to powinno się brać antybiotyk w ciąży. Po
      pierwsze dlatego,że czas jest kluczowy - jak się teraz nie wyleczysz
      to później leczenie trwa latami. Po drugie,żeby dziecka nie zarazić -
      borelioza może spowodować nawet śmierć dziecka lub konieczność
      leczenia go antybiotykami zaraz po porodzie. Zakaz karmienia mnie
      nie dziwi - można zarazić się przez mleko matki.
      • narbada Re: kleszcz 07.07.10, 21:57
        Ze względu na ogromną ilość kleszczy i okres wakacyjny odświeżam wątek. Kleszcza
        miałam kilka dni temu i słyszę sprzeczne informacje co do postępowania (34 tc).
        Polecam stronę Stowarzyszenia chorych na boreliozę:
        docs.google.com/Doc?id=dfs9jh96_3jxhcnfg8#P
        A to co wyczytałam brzmi przerażająco: leczenie antybiotykami jest długie i
        raczej nie stosuje się go profilaktycznie, choć co 5 kleszcz jest nosicielem
        choroby. Kleszcze mogą mieć postać tak małą, że możemy ich nie zauważyć (!)
        (www.tickencounter.org/education/tick_identification/). Badania na
        obecność boreliozy mogą dać fałszywie ujemny wynik. Zakażenie może przebiegać
        bezobjawowo (rumień występuje tylko w ok. 40% przypadków). Do zakażenia może
        dojść nawet jeśli kleszcz przebywał w ciele b. krótko, choć szybkie i prawidłowe
        usunięcie zmniejsza ryzyko choroby.
        Także- ja po ukąszeniu nie robię nic (tak radziło 2 lekarzy) oprócz obserwacji
        miejsca ugryzienia. Na przyszłość zachowam kleszcza do przebadania po usunięciu.
        I każdy leśny spacer powinien zakończyć się uważnym przeglądem ciała...
        • 2barb Re: kleszcz 08.07.10, 07:49
          Też czekam.

          Za 3 tygodnie idę zrobić sobie badania w 3 różnych laboratoriach.
          Szkoda, że nie wiedziałam, że wystarczy przebadać kleszcza ......
          • narbada Re: kleszcz 08.07.10, 11:05
            Brałaś profilaktycznie amoxycylinę? czy tylko czekasz na zrobienie testów?
        • anyx27 Re: kleszcz 08.07.10, 19:22
          narbada napisała:
          > Także- ja po ukąszeniu nie robię nic (tak radziło 2 lekarzy) oprócz obserwacji
          > miejsca ugryzienia.

          Sama napisałaś, że rumień występuje tylko u 40% zarażonych. To co ma dac obserwacja?

          Sama jestem dzieckiem, zarażonym przez mamę w ciąży sad i sama mam dziecko,
          któremu przekazałam bakterie przez łożysko. Gdybym miała wiedzę taką jak teraz,
          to przez CAŁĄ ciążę brałabym amoxycyklinę i nie karmiłabym piersią, żeby
          zminimalizować ryzyko zarażenia dziecka. Nie miałam niestety takiej wiedzy sad wy
          macie...
          • narbada Re: kleszcz 08.07.10, 19:54
            Fakt, obserwacja da niewiele (te 40%). Ale zrobiłam co mogłam czyli
            skonsultowałam sprawę z 3 lekarzami - 2 ogólnymi i lekarzem prowadzącym ciążę.
            Żaden nie chciał przypisać antybiotyku profilaktycznie. Ponieważ nie każdy
            kleszcz jest zakażony, mój został szybko i prawidłowo usunięty co również
            zmniejsza ryzyko zakażenia a lekarze nie są zgodni co do postępowania uważam
            rezygnację z karmienia za zbyt radykalne rozwiązanie w zaistniałej sytuacji.
            Wiedza na ten temat jest pełna sprzeczności i niepewności (np. co do pewności
            wyniku badań).
            Życzę dużo zdrowia w walce z tym świństwem. Da się z tym żyć? Jak rozwija się
            dzieciątko? Czytałam, że problemy pojawiają się dopiero w okresie dojrzewania..
            • 2barb Re: kleszcz 09.07.10, 12:52
              Mi też odradziło antybiotyk 3 lekarzy, łącznie z ginekologiem
              prowadzącym.

              Ja niestety jestem z tego pokolenia, kiedy każde zwykłe
              przeziębienie leczyło się antybiotykami. Lekarze mi je przepisywali
              nawet co m-c, a skutek jest taki, że źle je toleruję.

              Stresuję się bardzo całą sytuacją, ale mam nadzieję, że nic mi nie
              jest.
            • anyx27 Re: kleszcz 09.07.10, 23:11
              narbada napisała:
              > Da się z tym żyć?

              Nie da się -wystarczy poczytać forum borelioza, choc mówią, ze do wszystkiego
              można sie przyzwyczaić. Niektórzy jakoś funkcjonuja, inni gorzej lub wcale sad ja
              miałam podejrzenia SM, bo takie własnie miałam objawy. Nadal nie mam pewności,
              że nie wyląduję na wózku.

              Jak rozwija się
              > dzieciątko? Czytałam, że problemy pojawiają się dopiero w okresie dojrzewania..

              Na razie ok. ma 5.5roku, nigdy nie brała antybiotyku, nie choruje wcale -
              autentycznie - żadnego dnia w przedszkolu nie opuściła z powodu choroby. Ale
              dbam o jej odporność, bo wiem, że byc może będzie potrzeba kiedyś leczyć
              antybiotykami.

              > Ale zrobiłam co mogłam czyli
              > skonsultowałam sprawę z 3 lekarzami - 2 ogólnymi i lekarzem prowadzącym ciążę.

              Trzeba by się skontaktować ze specjalista od boreliozy. Namiary na stronie
              www.borelioza.org.
              • olinkaw Re: kleszcz 12.07.10, 13:14
                byłam w podobnej sytuacji. Miałam kleszcza na początku ciąży. Usunęli mi go w
                szpitalu, ale antybiotyku tez nie dostałam ze względu na ryzyko dla dziecka. PO
                6 tyg. zrobiłam badanie na boreliozę. I tu moja rada jak masz robić sama (ja
                robiłam prywatnie, bo do lekarza zakaźnego musiałam czekać miesiąc) to nie rób
                testu Ellisa, bo on ma tylko 50% skuteczności (czyli tyle co wróżenie z fusów -
                albo jesteś zdrowa, albo nie). Ja go zrobiłam i okazało się że mam boreliozę.
                Nie muszę mówić jaki to był szok i ile stresu. Całe szczęście doczytałam na
                forach, że jest jeszcze inny test Wesstern-Blot (chyba tak się pisze) i ona jest
                bardziej wiarygodny. Zrobiłam ten drugi test w szpitalu zakaźnym i okazało się,
                że nie jestem zarażona. Pierwszy test był fałszywy.
                Wszystko skończyło się dobrze, ale przez ten cholerny pierwszy test byłam w
                takim szoku, że trafiłam do szpitala z krwotokiem.
                Trzymaj się dzielnie, mam nadzieję, że u ciebie tez się skończy dobrze.
                • anyx27 Re: kleszcz 12.07.10, 19:53
                  olinkaw napisała:

                  > to nie rób
                  > testu Ellisa, bo on ma tylko 50% skuteczności (czyli tyle co wróżenie z fusów -
                  > albo jesteś zdrowa, albo nie). Ja go zrobiłam i okazało się że mam boreliozę.
                  > Nie muszę mówić jaki to był szok i ile stresu. Całe szczęście doczytałam na
                  > forach, że jest jeszcze inny test Wesstern-Blot (chyba tak się pisze) i ona jes
                  > t
                  > bardziej wiarygodny. Zrobiłam ten drugi test w szpitalu zakaźnym i okazało się,
                  > że nie jestem zarażona. Pierwszy test był fałszywy.

                  Olinka, ty masz boreliozę, skoro masz dodatnia Elisę! Doczytałaś, ale nie do
                  końca zrozumiałaś.
                  Elisa jest kiepska, ale moze być tylko fałszywie UJEMNA, nie fałszywie dodatnia.
                  Oznacza to, że jeśli masz wynik ujemny, to nie masz pewnosci, że jesteś zdrowa,
                  ale jak jest dodatnia, to jesteś chora!
                  Ja mam elise dodatnią i Western Blott ujemny, a mam boreliozę w pełnej krasie.
                  • maagdaamm Re: kleszcz 12.07.10, 22:15
                    No nie wiem, test Ellisa na HIV ponoc moze byc falszywie dodatni, wiec sadze, ze
                    z borelioza jest podobnie. Decyduje zawsze WB.
                    • olinkaw Re: kleszcz 13.07.10, 10:07
                      ale ja już to konsultowałam z lekarzem i u mnie test Ellisa wyszedł fałszywie
                      dodatni. Lekarz też potwierdził, że czasami tak może być. A jedynym wiarygodnym
                      testem jest W-B. Poza tym nie mam żadnych objawów boreliozy smile, więc raczej nie
                      jestem chora.
                      • anyx27 Re: kleszcz 13.07.10, 17:21
                        olinkaw napisała:

                        > ale ja już to konsultowałam z lekarzem i u mnie test Ellisa wyszedł fałszywie
                        > dodatni. Lekarz też potwierdził, że czasami tak może być.

                        Kontaktowałas się z lekarzem leczącym według ILADS?

                        > Poza tym nie mam żadnych objawów boreliozy smile, więc raczej nie
                        > jestem chora.

                        no ja nie miała objawów przez 17lat. To o niczym nie świadczy.
                    • anyx27 Re: kleszcz 13.07.10, 17:20
                      maagdaamm napisała:

                      > No nie wiem, test Ellisa na HIV ponoc moze byc falszywie dodatni, wiec sadze, z
                      > e
                      > z borelioza jest podobnie. Decyduje zawsze WB.

                      Zapraszam do kontaktu ze Stowarzyszeniem Osób Chorych na Boreliozę:

                      www.borelioza.org/. Tam można poczytać na temat testów. tez znaleźć
                      namiary na lekarzy leczących według ILADS. Niestety w Polsce jest ich tylko 7 sad
                      WB jest testem teoretycznie czulszym niż Elisa (wiarygodność ok. 70%), ale
                      ujemny wynik niczego nie wyklucza! Wiele osób chorych na boreliozę, z objawami
                      również ma WB ujemny.

                      • olinkaw Re: kleszcz 14.07.10, 00:00
                        nie mam pojęcia czy ten lekarz leczy wg. ILADS. No i mnie nastraszyłaś. Teraz to
                        już sama nie wiem czy to co stwierdził lekarz było prawdą. Kurcze po konsultacji
                        z lekarzem odpuściłam sobie temat, bo uznałam, że on wie co mówi, a teraz
                        zaczynam wątpić sad A jeśli jestem chora to pewnie moje dziecko tez jest, bo do
                        zakażenia doszło w czasie ciąży, no i karmiłam piersiąsad
                        • anyx27 Re: kleszcz 14.07.10, 01:49
                          olinkaw, nie martw się na zapas! Nie chciałam nastraszyć, tylko uswiadomić.
                          Jesli nie wiesz czy to lekarz ILADS, to pewnie nie, bo w Polsce jest ich tylko
                          siedmiu. A skąd jesteś?
                          • olinkaw Re: kleszcz 14.07.10, 11:15
                            z Łodzi, czy wiesz czy tutaj jest jakiś lekarz ILADS?
                            • anyx27 Re: kleszcz 14.07.10, 22:31
                              Jest w Warszawie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka