Wątek umieszczony na forum "Społeczeństwo" Może niektórych zaciekawi, bo jak sądzę dla części wegetarian, przedstawiona tam sytuacja stanowi problem dość trudny do rozwiązania
Ale w czym jest problem, jeśli ktoś mnie szanuje i zaprasza w gości to szanuje też moje zwyczaje żywieniowe i coś przygotuje, jeśli nie to chyba określenie "w gości" nie jest na miejscu.
No właśnie...nie-mięsożercy jak rozwiązujecie swój problem wśrod ogolnie mięsożernego społeczenstwa? Ja mam z tym nie lada problem. Będąc w gosciach stoły w 90% zastawione sa mięsem, wędlinami... Moi znajomi, przyjaciele nie katują mnie tym żarłem, ale jak jestem gdzies u dalszej rodziny, star
wcześniej konakt z mięsem (a pewnnie miało) To dopiero bzdura... Ale zauważyłam, że bądź co bądź, jeśli wegetarianin nie wie o pewnych rzeczach (np. że jego potrawa była przyrządzana na smalcu) to zje to ze smakiem i jeszcze pochwali, jakie dobre...
W święta zaszczyci nas wegetarianka, a my mięso żerni. Jakie dania przygotować żeby przeżyła znami te święta.
Wielkie dzięki!
Czy Waszym zdaniem goście (konserwatywne, starsze pokolenie) jedzący mięso, mogą odebrać nie podanie im mięsa na proszoną kolację jako (drobną) złośliwość? Sama nie jest mięsa (precyzyjnie, oprócz ryb o owoców morza), nie kupuję. Chcę zrobić lasagne warzywne, w sosie pomidorowym z serami. A na
Goście wiedzą, że nie jesz mięsa? Jeśli wiedzą, to nie powinni czuć się dotknięci. Nie wiem, jak to ze starszym pokoleniem, a właściwie z TYMI konkretnymi gośćmi, ale moim zdaniem - jeśli wiedzą o tym, że nie jesz mięsa, a Ty wiesz, że nie traktują Twojego wegetarianizmu jako fanaberii - nie
Podpowiedzcie, co zrobic dla jednego goscia na obiad swiateczny w drugi dzień swiat? Mam zaproszonych gosci, wszyscy sa miesorzerni. Planuje pieczen. Gość przeszedł rok temu na dietę bez mięsa i bez ryb. Jajka je. Ja nie mam zielonego pojecia o kuchni wegetarianskiej, ogólnie na gotowaniu tez nie
Przede wszystkim niczego oprócz mięsa nie polewaj sosem mięsnym/nie posypuj skwarkami/nie gotuj na wywarze mięsnym. Jeśli się przed tym powstrzymasz to wegetarianin sobie po prostu nałoży więcej warzyw i będzie zadowolony, a ty się nie napracujesz. Ja tak robię jak jest mięso, którego nie lubię
Oczywiscie ze nie jestem chamem ktory wciska schabowe w weganina albo wegetarianina. Poza tym jesli znam ludzi to wiem co lubia albo nie lubia.
tak, biore pod uwage. mam coroczne Christmas party, glowne danie to bigos, ale mam przyjaciol wege, pascatarian, wegan, wegetarian etc. nie chce zeby wyszli ode mnie glodni, wiec robie dodatkowe danie glowne i przystawki zroznicowane. Moj sp tesc mial kajecik, w ktorym prowadzil zapiski o
angelfree napisała: > Zwłaszcza, jak wino przyniosą goście.< A rewizyta? -- Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
Kiedy do mnie przyjezdzaja goscie, przed przyjazdem pytam czy sa wszystkozerni. Czasem sie zdarza ktos na diecie, cukrzyk, ktos z za wysokim cholesterolem, wegetarianin. Wtedy przygotowuje sie wczesniej na inne menu i problem z glowy. Kolezanka hinduska jest wegetarianka, wiec zawsze gdy
znajomych się wie, ale z cholesterolem czy dietą to już przegięcie. Jeśli już ktoś czegoś nie może - to po prostu tego nie je, a nie robi kołomyję gospodarzom. Mam koleżankę, która permanentnie jest na diecie, a jest łakoma i trudno jej się powstrzymać od jedzenia - mam w związku z tym resztę gości
> dla wegetarian a mogę zamiast kotleta zrobić rybę ??? Ale wegetarianie chyba nie jedzą ryb? Rybę zamiast kotleta to dla katolika w piątek. Też doceniamy, ale trochę inna sprawa.
Zapraszasz na wizyte wegetarian i nie przygotujesz nic z mysla o nich?
gości to albo mówisz,że nie jadasz albo,że nie chcesz proste.<br /> <br /> Najgorzej to ze słodyczami na początku było,ale teraz już ok przynajmniej u mnie tak było xD
Gość portalu: Ally napisał(a): > Mimo iż kocham zwierzęta to według mnie człowiek jest wszystkożerny i nie ma > wyboru czy ma jeść mięso czy nie. Przecież nie można żyć jedząc same rośliny. można :-/:-)