"Ale problemem bredzi nie jest zastrzeżenie peselu, bo tego robić nie musiała, ale brak aktualizacji narzędzi, z których chce korzystać. Jaką winą systemu jest, że ona ma nieaktywny numer, który sama podała do kontaktu z bankiem? Bank ma jej gołębia za granicę wysłać?" Zrozum madra inaczej istoto
kk345 napisała: > Ale problemem bredzi nie jest zastrzeżenie peselu, bo tego robić nie musiała, a > le brak aktualizacji narzędzi, z których chce korzystać. Jaką winą systemu jest > , że ona ma nieaktywny numer, który sama podała do kontaktu z bankiem? Bank ma > jej gołębia
m-dyskretna napisała: > Otóż taki, że jak napisał KIks baza zastrzeżonych numerów PESEL jest tworzona, > ale nieaktywna. Konkretniej, wspomniane przez Ciebie banki i firmy pożyczkowe j > eszcze nie mają do niej dostępu. Baza jest juz stworzona i działa, skoro można zastrzec
.Zaznacze ze koniecznie chcieli nr telefonu ale ja mialam zastrzezony i adres do rodziny od strony meza. ocyzwiscie nie zgodzilam sie na podanie.Zapytalam co sie dalej bedzie z tym dzialo z zadluzeniem ,powiedziala pracownica ze beda szukac dalszych spdkobiercow wsrod rodzenstwa i rodzicow w celu odzyskania
sekundy na oddech. Wiec bezpardonowo przerwalam pytajac skad ma moj zastrzezony numer. Oczywiscie ze mogl go wystukac na pale,ale po to jest zastrzezony zeby nigdzie nie wyplywal.Wiem ze nastepuje handel danymi i wystarczy ze w banku podam telefon kontaktowy i juz mnie maja na widelcu, ale normalnie
ja mam zastrzezony numer i nauczona doswiadczeniem staram sie nigdzie nie podawac.ostatnio zaczelo mi przychodzic cos od wrozki i dlugo sie zastanawialam gdzie bylam i jakim cudem mi to z fonem polaczyli ze mi zaczeli cos przysylac. zreszta ja mam fona na androidzie i tam jest wbudowana "czarna
"Choćby dlatego, że z numerów zastrzeżonych korzystają też banki,"... Tym sposobem banki ulatwiaja przekrety wystarczy zadzwonic do kogos wiedzac tylko w jakim banku ma konto (a jest to informacja jawna) i podac sie za pracownika banku no i pociagnac klienta za "jezyk" co ktorys da sie
mariolko, konfabulujesz..pracowałam w dwóch bankach..i administrowałam (miedzy innymi czynnościami) urzadzeniami telekomunikacyjnymi, czyli składałam np. pisma o zastrzezenia numerów..żadnen ogólnie dostepny numer stacjonarny nie był zastrzezony!! zastrzega się jedynie telefony, na które
"atakowanym" przez klientów równiez w godzinach wolnych od pracy, by mieć troche prywatności. Gdy pracowałam w banku i miałam telefon służbowy, jego numer nie był zastrzezony..co najwyzej po pracy odbierałam połaczenia jedynie od przełozonych lub pracowników, którzy musieli mieć ze mna kontakt, z
o co chodzi,a ta osoba,ze dopoki nie poda to nie wyjasni.Byla to zawsze ta sama kobieta.3 dni spokoju,a dzis kolejny telefon.Tym razem facet.Juz zdradzil z jakiego banku.Tego gdzie mamy konto,ale tez byl rownie tajemniczy.Numer byl zastrzezony.Co o tym myslec?
juz tu pisałam ze na wyrywki sprawdzaja ,ja tez mam dobry bik a jednak zadzwonili i sie wszystko wypytywali i musialam im przeslac umowe z upc na telefon stacjonarny bo nie mieli mozliwosci sprawdzenia bo mam numer zastrzezony
wrescie dodał ze najlepiej by bylo dgybym miala telefon na siebie ,,,no i mam podalam mu numer ale mam zastrzezony z upc i tam mu nie udzielono odpowiedzi czy jest na mnie i po chwili odzwonil zebym faxem wyslala umowe z upc ze telefon jest na mnie i wtedy moze dostane te UPRAGNINE 200 zloty
Anonimowe numery niekoniecznie oznaczają wstydliwość jego właściciela.Do mnie dzwoni np pewna firma ubezpieczeniowa,działy obsługi klienta,biuro podróży i banki.Wszyscy oni mają zastrzeżone numery