Co mam Ci powiedzieć, nikt jej nie chce. Kotką zajmowała się najwięcej moja znajoma, ale ona z przyczyn osobistych kota zabrać nie może, serce jej pęka, bo wie że jak im biura przeniosą to ona zostanie zdana wyłącznie na siebie.
Do mojej znajomej do firmy przybłąkała sie młoda koteczka, pracownicy ją karmili, zrobili nawet budkę, żeby kici było ciepło w zimę. Koteczka jest taka pół dzika, ale już próbuje się miziać. Teraz była chora to zabrali ją do weta, jak wyzdrowieje to ma mieć sterylkę. Kicia jest wolnożyjąca. Problem
"obczaj zagraniczne kanały. Tam zdaje się nie maja takich kompleksów." Ale nie mówimy o instagramerkach z Berlina, Londynu czy Amsterdamu, a o Polsce? Bo, sorry, ale jeśli o Pulpie w Poznaniu w początku lat '90... To twoje "obczaj zagraniczne kanały" kojarzy mi się z moją znajomą, mieszkanką
się w stadzie. > > Ależ to nie tak, że nie doceniam. Jak na mnie obcy koteczek fuka, to się nie zb > liżam. Po co? > A jak mnie zaatakuje, to ja mam jednak dłuższe kończyny. Tak teoretyzuję, bo ni > gdy się nie zdarzyło. Za kotami nie przepadam, ale nie mam zamiaru ich
Możesz się zezłościć, a nawet wściec na mnie, ale muszę ci to napisać. Chcesz zwiększyć ryzyko sepsy weź sobie kotka, niech cię drapnie, raz, drugi, trzeci… Znajoma kociara tak odeszła, raz milutki koteczek nie miał humoru…
. Pomysły jak im to zabrać na stałe też napisz koniecznie. Wszystkim, wiesz. Wujek Du*y, który współrządzi PKP dlatego, że kiedyś przejechał się pociągie > m. Ojciecdoktordyrektor (325 mln) i jego koledzy po fachu (nie wiadomo ile). Sp > ółki krewnych i znajomych. Pan od respiratorów i pan
bratanica miała z nią takie darmowe praktyki :P Bo była bodajże na 4 roku weterynarii. Ale udało się, kocica urosła wielka i zdrowa. Zamieszkała u znajomych gdzie jest oczkiem w głowie. -- Prócz wyższego wykształcenia dobrze byłoby posiadać jakieś średnie wyobrażenie i co najmniej podstawowe wychowanie.
znajomi i sąsiedzi zachwycają koteczkami ;)
lounger napisała: > Nasz do schroniska nie zdążył. Zobaczyłam że znajomy (teraz już były) chce się > pozbyć psa, rozmowa z rodzinką i szybka dezycja - jest nasz. Nie wiem dlaczego > . Przecież to nie pierwsze ogłoszenie "pies szuka domu", w dodatku w tamtym mo > mencie
świństw w komórkach od rzondu, 100 000 na ulicy ;D operacja pomostowa Dzika Kaczkabw tle się lęgła. Euro 4. 7 był niedawno, ludzie już nawet w Unię nie wierzą,pomocy już nie ma w programie, ale dostaliśmy życzonka o latach '70, prawdziwa "prawica" jak i u mnie w rodzinie.Cieszę się, że nikt ze znajomych
wzięła z kociego zakątka we wrocĺawiu starą kotkę i ta usiadła kierownika. Tylko mi opowiadał z zarzenowaniem jak koteczka całował to gdy spał pi nocce A od szefowej, właścicielki, prywatnie dobrej znajomej dowiedziałam się że płakał gdy koteczka przepadłą w czasie potężnej burzy na ponad dobę. Nie mówię