Dodaj do ulubionych

Mały kotek-do kociar

13.06.22, 17:54
Drogie emamy, często czytam,mało tu piszę. No ale i na mnie przyszła pora. Od zawsze byłam psiara, znam się w temacie ,wiem jak odchować jak dbać itp, a tu dostaliśmy małego 11 tygodniowego kociaka. No dzieci ubłagały, kot zostaje. Pojechałam kupiłam wyprawkę ,wszystko co potrzeba. Kuwetę postawiłam w łazience , i teraz pytanie ,jak to małe kocię nauczyć się tam załatwiac?ile to może trwać? Jak się załatwi gdzie indziej to co? Przeniesc do kuwety i zostawić w łazience kotka aby sam się zorientował? No pytania może głupie, ale z kotami doświadczenia nie mam.
Obserwuj wątek
    • pasquda77 Re: Mały kotek-do kociar 13.06.22, 18:07
      Moją znajda, zapewne w podobnym wieku po prostu weszła do kuwety i zrobiła co trzeba, przez nikogo nie namawiana, zabrana z ogródków.Postaw póki co kuwetę tak żeby maluch wiedział gdzie jest, może będzie tak samo jak u nas? Powodzenia!
    • kropkacom Re: Mały kotek-do kociar 13.06.22, 18:14
      Wydaje mi się, ze koty uczą się czystości od matki. Osobiście bym postawiła kuwetę w spokojnym miejscu i po prostu kotka do niej wsadziła aby skojarzył, że to kuweta. Dać taki sam żwirek jak miał w domu rodzinnym. No i jak skończy trzy lub trzy i pół miesiąca to postarać się o kastrację.
    • mysiulek08 Re: Mały kotek-do kociar 13.06.22, 18:33
      kuweta najlepiej z niskim rantem zeby maluch nie mial problemow z wchodzeniem i wychodzeniem, zwirek jak najdrobniejszy

      z reguly koty wiedza gdzie jest kuweta, ale czasami trzeba pokazac, wiec jesli zalatwi sie gdzies poza kuweta to zbierasz urobek (plynny lub staly) kawalkiem papieru toaletowego i wkladasz taki 'pachnacy' kawalek do kuwety i to juz powinno pomoc

      mozna tez kociaka po jedzeniu wsadzac do kuwety, podrapac troche zwirek, szybko zalapie

      oczywiscie po okolo 6miesiacach wykastrowac/wysterylizowac, im wczesniej tym lepiej, przypominam, bo roznie z tym bywa a i weci miewaja durne przekonania
    • annaboleyn Re: Mały kotek-do kociar 13.06.22, 18:37
      Kuweta, niezbyt duża, żeby kociakowi było łatwo wejść i wyjść. Drobny żwirek. Kilka razy dziennie, po jedzeniu na przykład, wstaw delikatnie kotka do kuwety i zostaw go tam. Jeżeli załatwia się poza kuweta - spróbuj zaobserwować, jak się zachowuje przed tym i zaraz, jak tylko wylapiesz takie zachowanie - do kuwety. Kiedy już kotek tam wejdzie lub zostanie - nie stójcie nad nim, nie zaglądajcie, nie hałasujcie blisko. Nauczy się smile
      • taje Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 00:18
        Też się podpiszę. Dodam, że ja od początku miałam kuwetę z wejściem od góry (polecam bo się nie wysypuje). Moja kotka od razu załapała. Nawet na samym początku postawiłam obok siebie dwie kuwety: jedną z wejściem od góry a drugą z niskim rantem i po 2 dniach kot sam sobie wybrał, że woli tę z wejściem od góry. Przyznam, że odetchnęłam bo znalazłam akurat bardzo estetyczną hop in a mam fioła na tym punkcie. No ale jak to mawiają Kot le Veult i nie mnie z tym dyskutować big_grin
    • takaosoba1 Re: Mały kotek-do kociar 13.06.22, 22:45
      No więc tak, ciągle je,śpi, a ani siku ani kupy nie widać ani nie czuć. Nie wiem,trzyma czy jak? Do kuwety wkładka często,nie ma problemu ani z wejściem ani z wyjściem,jednak stanie na chwilę powącha i z niej wychodzi. Karma mokra i woda dostępne, no ciężko to stwierdzić gdzie się załatwia, bo jest dzisiaj 90 procent w kuwecie,resztę je i śpi.
    • alicia033 Re: Mały kotek-do kociar 13.06.22, 23:05
      takaosoba1 napisała:

      > a tu dostaliśmy małego 11 tygodniowego kociaka.

      hmmmm, wygląda na młodszego.
      Na pewno też został za wcześnie odstawiony od kocicy (pewnie nie wasza decyzja).
      Pewnie z wypróżnianiem i tak wszystko będzie o.k. tylko kociak musi odreagować stres aklimatyzacyjny ale możesz mu lekko masować brzuszek, to zwiększa ruchy perystaltyczne.
      • mysiulek08 Re: Mały kotek-do kociar 13.06.22, 23:39
        tez mi sie wydaje, ze ma mniej niz 11tyg

        masowanie brzucha najlepiej wilgotnym, cieplym! wacikiem zeby mial namiastke maminego jezyka

        kciuk ssie, pewnie dlatego, jak pisze alicja, za wczesnie od matki odstawiony
          • mysiulek08 Re: Mały kotek-do kociar 13.06.22, 23:53
            Kicia.Yoda miala 4tyg jak ja zgarnelismy z kraweznika, pierwszy kot i od razu takie wyzwanie 😻 wszystkiego z forum miau sie uczylismy, masowanie cieplym wacikiem, wycieranie pupska tez tak samo, zeby nauczyla sie myc, karmienie smoczkiem, potem sama ciapala gerberki, kuwete, a raczej niskie pudelko wylozone folia bo nic innego na szybko nie bylo, ogarnela od razu, tylko raz siknela na podloge i tez wyrosla na porzadnego kota 😎

            nastepne, noworodki,. zgarniete spod krzaka na szczescie z matka, wiec poza zapewnieniem ciszy, ciepla i zarcia nic nie musielismy robic a reszta bandy to juz ogarnieta byla
            • annaboleyn Re: Mały kotek-do kociar 13.06.22, 23:58
              Te wspomnienia przy pierwszym kocim maluchu są nie do zatarcia smile Pamiętam, jak wiozłam naszego na rodzinną Wigilię, owiniętego w kawałek kocyka trzymałam za dekoltem, bo przecież nie zostawię niemowlaka samego na tyle godzin smile I pamiętam jak maluchowi podsunęłam dla żartu skraweczek surowego pstrąga, to kocię nie umiało jeszcze dobrze siedzieć, ale zaczął nad tą rybą warczeć jak dorosły kocur big_grin Nie ruszył, nawet nie polizał, tylko warczał. To było prześmieszne, ale szybko mu zabraliśmy i nakarmiłam bachora z butelki, żeby sie nie ekscytował smile)
              • mysiulek08 Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 00:10
                no, nie? 14 lat a jakby to wczoraj bylo 🤣

                z jedzeniem to mielismy problem, gerberki byly ok do czasu i trzeba bylo diete rozszerzac, pierwszy miesny posilek, gotowane, drobno posiekane mieso z uda kurczaka z lekkim rosolkiem... myslelismy, ze nocy nie przezyje 😢 wymioty, biegunka, dreszcze, goraczka, zadna lecznica nie odbierala telefonu o 2giej w nocy, masakra

                przezyla, ale juz nigdy do pyska nie wziela mokrego zarcia, zadnych puszek, zadnej surowizny, tylko chrupki.. 14 lat w zdrowiu, zęby ma najlepsze z calej bandy, zero kamienia czy chocby nalotu, wyniki takie, ze sama bym chciala miec, cale dorosle zycie waga miedzy 5 a 5,5 kg w zaleznosci od pory roku, zadnego opychania sie zarciem, rzyganko od czasu do czasu patagonskiej trawy skubnie, nigdy biegunek od czasu tej pamietnej, pije jak smok
                • annaboleyn Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 00:22
                  A moja długowłosa bestia nie chce jeść specjalnie dla niej hodowanej trawy sad Masz może jakiś patent na kudłatą cholerę?
                  Też ją ciężko namówić na mokre, choć nigdy nie było żadnej traumy. Współczuję cięzkiej nocy, człowiek się boi jak o dziecko, z tym, że dla dziecka łatwiej byś uzyskała pomoc...
                  Z drugiej strony - pamiętam, jak musieliśmy uśpić naszego ciężko chorego kotka. Siedziałam przy nim, płakałam, głaskałam, ale pomyślałam też - hej, jeżeli ja będę beznadziejnie chora, to nie będę miała możliwości odejścia bez bólu i spokojnie. A kotu ją mogę zapewnić.
                    • annaboleyn Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 00:34
                      Natłuszczam cholerę, w razie potrzeby podaję strzykawką odrobinę oleju spożywczego. Plus w okresie linienia regularnie pasta odkłaczająca. I takież smaczki. No, ale wet kazał zahodować trawkę, to wykonałam. Wszystkie moje koty, niezależnie od długości włosa miały tę trawkę zawsze we włochatej rzyci..
                  • mysiulek08 Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 00:35
                    w zooplusie sa drazetki z trawa, Kicia.Yoda bardzo je lubila ( wlasnie czekamy za pierwsza paczka z PL po ponad dwoch latach kowidowego przestoju poczty polskiej), wysianego jeczmienia nie ruszy, Grubson lubi paste gimpet ( ten sam producent co drazetek)

                    oj, tak, odchodzenie jest trudne 😭 u nas jednego dnia odeszly dwa kochane, przekochane koty, niestety nie bylo nam dane sie z nimi pozegnac 😢 w zeszlym roku, w marcu, akurat w centrum szalenstwa kwarantann odchodzila Kluska ( matka Grubsona i Mimi), za dlugo cierpiala przez wetow konowalow, ale chociaz moglam byc przy przechodzeniu przez TM i.. tez o tym samym myslalam...

                    Miszczu musi jechac do weta z zębami i sie boje...
                      • mysiulek08 Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 09:03
                        przykre i rozdzierajace 😪 jak juz wreszcie po wielu naleganiach zrobili pelna diagnostyke ( chloniak z przerzutami do oka) i byla w lecznicy to nie moglismy jej codziennie odwiedzac, bo wyczerpalismy limit wyjazdow z domu 🤬🤬🤬

                        odchodzila na moich rekach...tyle moglam dla Kluski zrobic, jak ona mruczala, jak sie wtulala....
              • aandzia43 Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 03:40

                > am jak maluchowi podsunęłam dla żartu skraweczek surowego pstrąga, to kocię nie
                > umiało jeszcze dobrze siedzieć, ale zaczął nad tą rybą warczeć jak dorosły koc
                > ur big_grin Nie ruszył, nawet nie polizał, tylko warczał. To było prześmieszne

                Och to warczenie smile Waży takie parę deko, śmiesznie kroczy za cienkich łapiętach, uszka jeszcze po bokach głowy, a jak poczuje mięsko to warczy jak lefff tongue_out
                • annaboleyn Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 08:52
                  Tak właśnie było! 😂 Ja: - Dude, uspokój się, noszę cię za dekoltem, żeby ci te zapałczane łapy nie zmarzły, przestań udawać lwatygrysa... Lewtygrys: -. UAAAAUUAAAA (i plask, bo się przewróciłem, siedząc, mame, ratuj!!)
                  >
                  >
                  >
                  >
      • heca7 Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 08:42
        Kiedyś moja bratowa w lesie znalazła porzucone około dwutygodniowe kocię. jakieś dwa metry od ścieżki ale w głębi lasu. Do dziś nie rozwiązaliśmy zagadki skąd on się tam wziął. W każdym razie koteczka ładnie jadła ale przez kolejne dwa tygodnie miała ogromne problemy z zatwardzeniami. Moja bratanica miała z nią takie darmowe praktyki tongue_out Bo była bodajże na 4 roku weterynarii. Ale udało się, kocica urosła wielka i zdrowa. Zamieszkała u znajomych gdzie jest oczkiem w głowie.
    • veryvery Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 00:08
      Sposób wyczytany w necie ale który u mnie poskutkował - kocię moje robiło kupkę w jakimś kącie, więc zaniosłam tę kupę do kuwety I wsadziłam tam kociaka, pyszczkiem w stronę kupy, on obwąchał I już następnym razem tam się załatwił. Podobno to bardzo dobry sposób bo większość kociąt załapuje od razu aby z nielicznymi trzeba powtórzyć całą procedurę.
    • takaosoba1 Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 08:28
      No więc pierwsza noc minęła spokojnie,usnęła przy dziecku wtulając się w pachę i tak została do rana. Siku i kupy nie widzę,nie czuję.
      Je bardzo mało, mokra karma dla maluchów,może zje łyżeczkę na raz,ledwo jescze widzę ,że je. Tak jakby wczoraj próbowała a na drugi dzień wydana. No wydaje mi się,że nie ma 11 tygodni. Poprostu chyba chcieli wydać kotka jak najszybciej ,ale teraz jakoś trzeba to ogarnąć. Rano kociczka wtulała się we mnie ,płakała,dopiero jak mocno przytuliłam wtuliła głowę i przestała.jwknchodzi to mam wrażenie ,że pokracznie,tak kolebota się na boki. To chyba jest o wiele wiele mniejsze maleństwo niż nam powiedziano.
      • mysiulek08 Re: Mały kotek-do kociar 14.06.22, 08:45
        biedactwo 😪 i ono i matka

        masuj brzuch cieplym wacikiem
        butelka z ciepla woda otulona kocem, albo poduszka elektryczna na noc
        tulic jak najwiecej
        kup substytut kociego mleka, w proszku, rozrabiaj z ciepla woda na papke, jesli maluch juz sam je, to taka mleczna papka bedzie w sam
        mozesz tez dokupic zestaw do karmienia kociat i zobaczyc czy nie lepiej bedzie szlo ssanie, plyn tak najlepiej podawac zeby sie kocie nie odwodnilo, bo moze nie przezyc
        karme mokra rozcieraj z ciepla woda
        probuj, moze gerberki dla niemowlat zasmakuja
        maluch MUSI jesc i nawet dosc sporo
        • aandzia43 Re: Mały kotek-do kociar 15.06.22, 17:15
          Głaskać paluszkiem, pozwalać spać przytulonym do człowieka (nie wtedy gdy człowiek śpi bo można przygnieść). Ja nosiłam po domu na piersi jak dziecko w chuście, ale im dobrze było smile I nie przerywać im snu jak smakowicie głęboko śpią.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka