14.10.20, 12:57
Miała okazję być obserwatorką przemiany faceta w kociarza. Długi czas byłam ogrodniczką i okazało sie, ze szef podziela moje zainteresowania ale gdy kiedyś wspomniałam o kotach reakcja była, " one tylko chodzą po ogrodzie i s..ją" hmm. Kiedyś zajechaĺam z kasą i dokumentaki i zobaczyłam, ze kotka sąsuadów spi u nich w ogródku pod drzewem. Zrobiłam uwagę, ze mu się zasiadł ładny, łaciaty kwiatek... i co usłyszałam? Pod drzewkiem była rozsyłania kota.. na korze jest ciepło i Perełce jest tam przyjemnie spać . Kurna, aż przysiadłam z wrażenia. Pitem okazało się, ze szefowa, jego partnerką życiową wzięła z kociego zakątka we wrocĺawiu starą kotkę i ta usiadła kierownika. Tylko mi opowiadał z zarzenowaniem jak koteczka całował to gdy spał pi nocce A od szefowej, właścicielki, prywatnie dobrej znajomej dowiedziałam się że płakał gdy koteczka przepadłą w czasie potężnej burzy na ponad dobę. Nie mówię już jak przeżył gdy koteczka zeszła na raka, nawet w pracy widać było, ze jest dobity ale tylko ja wiedziałam dlaczego

Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
Obserwuj wątek
    • ortolann Re: Przemiana 14.10.20, 13:56
      Uwielbiam takie historie. Koty wiedzą jak sobie owinąć ludzi wokół najnmiejszego pazurka tylnej łapki. Fajny facet.
      Zawsze strasznie mi się podobało, jak mężczyźni zajmowali się zwierzętami: słabymi, małymi, biednymi. Po tym poznaję siłę: że nie boi się słabości.
      • babcia47 Re: Przemiana 14.10.20, 15:23
        Pracowalismy z dziwnymi ludźmi,takimi typowymi wiejskimi chłopakami roztropkami j trzeba ich było trzymać za twarz by mieć u nicszacunek i powazanie, bo jak mówił szejef przch y nich facet musi mieć dwie twarze,wķasna i taką dla nich, prymitywną nieco no i nie można okazywać słabości szczególnie dotyczy facetòw ja tam się nie chrzaniłam, brałam za twarz ale nie ukrywała słabości. Okazało się, ze potrafią być przyjaciółmi i pomagać gdy tego potrzebowałam.. A nawet pomóc uratować Franka gdy zansrzał pod piekarnią i maleńtasa gdy straciła mamusię i darĺa się na cały świat, ze jest głodna. Wielka gra poziròw u niby maczo
        • babcia47 Re: Przemiana 14.10.20, 15:27
          Franek zamarzał na parkingu pod piekarnią niby chamski chłopak latał po piekarni i szukał kartonów by podłożyc mu pod doopkę gdy go po wyjeździe szefa schowalismy do pomieszczenia obok kotłowni ale były tam zimne kafelki
          • babcia47 Re: Przemiana 14.10.20, 15:51
            Ps. Zamulowanie do kotòw timkowi zistaķo na stałe. Maja 4 koty dwa wielkie teriery rosyjskie, ktore tolerują tylko icj.. i mnie. Zajmują się tez wszystkimi okolicznycznymi kotami nie tyljo je dokarmuaja ale tez leczą, gdy kot tego wymaga a nie jest ich własnym. Przy miskach psów w nocy trafiałam nawet na jeże A matka szefowej regularnie brała że zwrotòw chleb z ziarnami dla kaczek krzyżówek, które przychodziły z rzeczki która obok pĺynie i pukały dziobami w drzwi tarasowe
            • ortolann Re: Przemiana 14.10.20, 16:30
              Bo takim ludziom czasem wystarczy pokazać, że to nie wstyd ani ujma pomóc zwierzęciu. A oni są , jak piszesz chamscy, szorstcy i trudni, bo tak byli wychowani. Nikt ich nie uczył łagodności.
              • babcia47 Re: Przemiana 14.10.20, 18:45
                Nom. Ten chłopak po jakimś czasie zaczął mi opowiadać o swoim piesku okazało się, ze jest z nim bardzo związany uczuciowo ale udawał, ze nie 🤣
                • babcia47 Re: Przemiana 15.10.20, 04:05
                  Pamiętam Jana z tego zakątka i jego Dzidzię, którą zawsze nakrywał kocykiem do spania.. niech im się dobrze wedruje za TM, jezeli Dzidzia juz do niego dołączyła, bo trochę czesu minęło. Fajny był z niego gość

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka