*
cyt. za tekstem z <www.salon24.pl>
Właściwie już przestałem się dziwić. Jak to jest, że przez tyle lat media
generalnie milczą o skandalicznym zachowaniu Stefana Niesiołowskiego z lat 60
tych, kiedy w hańbiący sposób obciążył swoich przyjaciół z opozycji. Nigdy
się to tego nie przyznał ,ani również nie miał minimum przyzwoitości, aby
powiedzieć przepraszam. Mało tego był na tyle arogancki ,że sugerował , iż
jego była narzeczona , która była ofiarą jego donosów, sama zachowyw...