Przeczytalem niedawno w temacie wymieniona pozycje. Nie daje mi spokoju jedna
sprawa.Glosno mowi sie o ksiazce jako o krytyce ustroju totalitarnego
natomiast na mnie wywarla olbrzymie znaczenie zupelnie z innego powodu.
Pamietacie scene gdy do twarze jednego z bohaterow oprawcy przystawiaja rure
ze szczurem ktory ma sie wgryzc w jego twarz? Bohater wyrzeka sie wtedy
ukochanej - chodz puzniej zostaja uwolnieni nic juz nie jest takie samo,
milosc umarla. A wiec milosc nie jest niesmi...