17.12.04, 12:26
Przeczytalem niedawno w temacie wymieniona pozycje. Nie daje mi spokoju jedna
sprawa.Glosno mowi sie o ksiazce jako o krytyce ustroju totalitarnego
natomiast na mnie wywarla olbrzymie znaczenie zupelnie z innego powodu.
Pamietacie scene gdy do twarze jednego z bohaterow oprawcy przystawiaja rure
ze szczurem ktory ma sie wgryzc w jego twarz? Bohater wyrzeka sie wtedy
ukochanej - chodz puzniej zostaja uwolnieni nic juz nie jest takie samo,
milosc umarla. A wiec milosc nie jest niesmiertelna a czlowiek jest tylko
zwierzeciem. Cialo zawsze wygra, jego potrzeba bedzie priorytetem. Z drugiej
strony sa przyklady ludzi ktorzy mimo tortur potrafili dochowac wiernosci
ideom lub nie zdradzic innych, ilu takich jest wsrod z nas...? Oczewiscie to
pytanie retoryczne. Czy przychodza wam do glowy takie mysli?
Obserwuj wątek
    • true_oveja Re: 1984 17.12.04, 12:32
      przychodzą ale nie jestem w stanie ani Tobie ani sobie odpowiedzieć na to
      pytanie. Teoretycznie każdy jest bohaterem i on w takiej sytuacji to by na
      pewno... A dopóki się z tym nie spotkasz oko w oko to nie wiesz.
    • edzia-fredzia Re: 1984 17.12.04, 12:36
      Jakos nie trawie Orwella (moze za glupia jestem), jedyna jego ksiazka, ktora mi
      sie w miare podobala to "Folwark zwierzęcy".
      PS. Po jego ksiazkach zawsze mi sie miesza w lepetynie troche :D
      • true_oveja re: 1984 17.12.04, 12:42
        ja czytałam jeszcze Birmańskie dni i Wiwat Aspidistra. Obydwie dość dobrze
        pamiętam, więc coś w tym jego pisaniu musi być ;))))
        • edzia-fredzia Re: re: 1984 17.12.04, 12:48
          Masz racje, za kazda jego ksiazke wbija sie w pamiec i to bardzo dobrze, a inna
          przeczytasz i za miesiac juz nie wiesz o czym byla :(
          Ja duzo Stephena King-a czytam, duzo osob twierdzi, ze glupoty, ale wieczorkiem
          lubie poczytac :DDD...
        • mikel77 Re: re: 1984 17.12.04, 13:06
          jak ze wszystkim co dobre...jest kilka ksiazek, filmow ktore czytalem/widzialem
          lata temu a pamietam niemal szczegoly, sa tez dziesiatki ktorych nawet nie
          pamietam tytulu ;)
          • true_oveja Re: re: 1984 17.12.04, 13:09
            teraz czytam b. fajną ksiązke - Andrieja Kurkowa "Kryptonim >>Pingwin<<". O
            wspolczesnej Ukrainie - b. mi sie podoba. Czytam coraz wolniej bo mi sie nie
            chce jej skonczyc ;))))
            • edzia-fredzia Re: re: 1984 17.12.04, 13:19
              O musze poszukac :D
              Ja teraz przeczytalam Niebieski autobus - Kosmowskiej (z serii tych co
              zapominasz za tydzien) ale fajnie sie czytalo, troszke wspomnien z PRL-u
              itp... :D
              W weekendowych planach mam "ONO" Terakowskiej, w "Poczwarce" sie zakochalam a
              ta jest 2 ksiazka tej autorki jaka mam :) Szkoda, ze juz wiecej nic nie
              napisze :(((...
            • mikel77 Re: re: 1984 17.12.04, 13:41
              ja dorwalem "Wielkie wygrane" Cortazara, nie powiem poczatek byl trudny (za
              duzo postaci i toche sie zawinalem) ale teraz jest miodzio, ...te blyskotliwe
              dialogi ;)
              • edzia-fredzia Re: re: 1984 17.12.04, 13:50
                OOOOO... boski Julio - lubimy wieloznaczne watki :)))... Nie czytalam,
                slyszalam tylko :)))...
                Ja sie dorwe moze w przyszlym miesiacu :(((... Bo za moje 2 male ksiazeczki 60
                zl zostawilam w ksiegarni :) A tu swieta i prezenty trzeba kupowac :PPP...
                Moze Mikolaj sie zlituje i cos przyniesie :D (plus "rozbierane szklanki" -
                czytaj w watku o prezentach) ;)
                • mikel77 Re: re: 1984 17.12.04, 14:10
                  > OOOOO... boski Julio - lubimy wieloznaczne watki :)))...
                  O tak ;), + podteksty i sarkazm, he he
                  • edzia-fredzia Re: re: 1984 17.12.04, 14:31
                    Zaraz sarkazm :P
                    Poczucie humoru plus inteligencja :)
    • niedzwiedzica_sousie Re: 1984 17.12.04, 13:50
      bardzo duże wrażenie wywarła na mnie ta książka. ja w ogóle lubię antyutopie.
      ale ta była szczególnie przygnębiająca właśnie przez tą miłość która umarła. a
      motyw klatki ze szczurami wyjątkowo zapadł mi w pamięci.
      niestety lękiem i bólem można wywrzeć ogromny wpływ na człowieku. tak już
      jesteśmy skonstruowani, najpierw trzeba zaspokoić potrzeby biologiczne, dopiero
      potem wyższe. no chyba że ktoś ma wyjątkowo silnego ducha....
      • mikel77 Re: 1984 17.12.04, 14:47
        Inna ksiazka ktora wbila mnie w ziemie jest "Cienka czerwona linia" Jamesa Jonsa
        Jest tam scena gdzie zolniez wstydzac sie defekowac w otwartych latrynach udal
        sie w dzungle. Kiedy juz stal ze spuszczonymi spodniami zaatakowal go bagnetem
        zabiedzony japonczyk. Wywiazala sie walka ktorej efektem bylo rozwalenie w
        amoku czaszki japonczykowi. Facet byl uwalony w gownie, wlasnej krwi i mozgu
        wroga. Kiedy ochlonal czyl sie obrzydliwie , totalnie upodlony, bylpewien ze po
        powrocie do bazy ludzie wezma go za zwierze. Okazalo sie ze zolnierze patrzyli
        na niego jak bohatera, przeciz zabil japonca wlasnymi rekoma.
        Dodam tylko ze opis to czysty naturalizm, cos jak z nowelek Zeromskiego ;)
        Ksiazka jest niesamowita, a sedum znajduje sie juz na poczatku:
        "ksiazke niniejsza dedykuje z radoscia tym
        najwspanialszym i najbardziej heroicznym
        ze wszystkich ludzkich przedsiewziec,
        WOJNIE I WOJOWANIU; oby nigdy nie przestaly
        dawac nam przyjemnosci, podniecenia
        i adrelinowych bodzcow, ktorych potrzebojemy,
        ani dostarczac nam bochaterow, prezydentow
        i przywodcow, a takze pomnikow i muzeow,
        ktore im wznosimy w imie pokoju"



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka