Przypomniał mi się ten film, gdy usłyszałam jakąś melodię z niego. To jest
cudo, jeden z fajniejszych filmów, jakie widziałam. Niby nic, ale ile wdzięku
ma w sobie! Czy ktoś zna/pamięta?
Na dodatek właśnie zostałam oświecona, ze Baz Luhrmann reżyserował
też "Moulin Rouge" (ale ten mi się - nie wiedzieć czemu - nie podobał).