Engelowi nie udało się przygotować drużyny kondycyjnie do mundialu i to było
widać po 20 minutach gry. Widać było, że Polacy byli zaskoczeni tym, że
Koreańczycy nie rzucili się do szturmu od pierwszej minuty meczu. Polska
drużyna była nastawiona na grę z kontry i zamurowanie dostępu do bramki. A tu
Koreańczycy wymusili na naszych atak, po którym nie mieli sił na rasztę meczu.
Statystyki pomeczowe są odbiciem tego co działo się na boisku: Koreańczycy
mieli nad Polakami przygniatają...