Kilkanaście lat temu byłem młodym człowiekiem. Wtedy zaufałem Donaldowi
Tuskowi. Jako lider Kongresu Liberalno Demokratycznego mówił, jak dzisiaj, ze
Polsce jest potrzebny cud gospodarczy. Ten cud gospodarczy zdaniem Donalda był
możliwy poprzez prywatyzację majątku. Już wtedy obiecywał, ze dzięki temu
ludziom będzie żyło się lepiej, że jest to ratunek dla Polski. Uwierzyłem.
Okazało sie jednak, że ta prywatyzacja była pozbawiona ludzkiej twarzy, że
zwalniano masowo pracowników bez żadny...