Moje ulubione:
1) Pani lat ok 60 przed przejściem dla pieszych. Pozycja a la wyjście z progu
na Planicy; pięty na krawężniku, palce stóp wiszą nad jezdnią, głowa daleko na
ulicy. Ja się zatrzymuję, a ona - wbrew prawom fizyki - obrót o 180 stopni i
ląduje na chodniku podziwiając ptaki...
2) Pan z rowerem/pieskiem na przejściu dla pieszych z wysepką. Przepuszczam.
Pan idzie wchodzi na wysepkę, na wysepce czeka co zrobią ci na drugim pasie, a
rower/piesek czekają na ulicy przed moją mas...