-
GW zamieściła obszerny artykuł pt. "Tylko durnie nie czytają
kryminałów", podaję link
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80276,6426651,Tylko_durnie_nie_czytaja_kryminalow.html
-
Szukam cyklów kryminałów, coś na kształt cykli Charlaine Harris o Lily Bard, Aurorze Teagarden czy Harper Connelly (mój ulubiony).
Generalnie zależy mi na lekkiej lekturze na spacery z dzieckiem.
-
Żadne inne książki kryminalne nie robią na mnie takiego wrażenia, A. Christe
jest zbyt infantylna, współcześni zaś nie mają (poza A. Perez Reverte)
pojęcia o literaturze, czy kilmacie. Najbliższy przykład - Don Brown,
przeczytałem jedną i wystarczy - na zawsze.
-
ubieglego stulecia
prawda?
-
Ktos wspominal o "Krwawej setce" - dzieki za sugestie lektury przy
okazji, na pewno kupie - uwielbiam tego typu leksykony. Jestem
szczesliwa posiadaczka malenkiej ksiazeczki 100 Best Crime Novels
(autorow nie pomne, sorry, sprawdze w domu)); bardzo przyjemna
lektura; we wstepie autorzy pisza, ze poczatkowo chcieli ulozyc
liste 100 najlepszych kryminalow, ale jednak zdecydowali, ze trzech
autorom nalezy sie miejsce szczegolne i w ich przypadku opisali po
dwie ksiazki, nie po jedn...
-
czyli szybko to leci, mozna w kazdym miejscu przerwac i powrocic za
jakis czas, bo autor i tak nam przypomni co bylo na stronie 144,
jakis humor tu i tam, akcja troche jak z powiesci przygodowej dla
mlodziezy
moj pierwszy typ: Raymond Chandler i niezatapialny Philip Marlowe,
ktory niekiedy daje sie zabijac ze trzy razy w trakcie jednej
powiesci, a mimo to na koncu i tak rozwiazuje malo wiarygodna
zbrodnie