-
zawsze jesienią ONI jadą.
Tjio ciba Toure de Polognia.
Kilka reklam. Chiba rozpuszczalna tosziba.
Niedobra bo żółta.
Rozpuszcza się skośnooko i goni cytryny w kuchennych klapkach.
Chiba jestem nienormalna!
ONI jadą.
Fellini przy samej linii.
Noce Cabirnii to nogi.
Nie przepraszam myliłam się!
To ti - szorty!
ONI jadą.
Tacy Pejsiści.
La stradą.
Do Gdyni.
Chiba jestem nienormalna!
Niki najzwyklej we świecie jadą.
A każdy AKTUALNY.
Najlepsze lotne premie !
Marzenie...
...
-
Hi, hi!
Stąd do "Wieczności"... Najdalej za dwie godziny będzie zamieszczone.
Jak sie podobał pierwszy artykuł, acha?
Serdeczności, Cees
-
info.onet.pl/892213,11,item.html