-
Kolejna odsłona akcji "sukces w stoczniach". Skandal jest porównywalny do historii z Katarczykami. Tu jest jeszcze gorzej. Wtedy potencjalny kupiec był jeden i towarzysze z minissterstwa wychodzili ze skóry by mu pomóc. Tutaj było dwóch chętnych: jeden z własnymi pieniędzmi, drugi zadłużony po uszy. Temu drugiemu państwo dało jeszcze dodatkowe pieniądze i sprzedało dok. A nie powinno się tym zainteresować poza Unią także i CBA?
-
Znowu Gdańsk ratuje d... Gdyni...Ale niech tam,niech pracują...
-
Panie Leszku! Przestań Pan głosić swoje prawdy. Są one na poziomie
dziecka z przedszkola.
Poza tym jak widać życie Pana niczego nie nauczyło i dalej Pan
prawai o prywatyzacji jako panaceum na zrujnowaną polską gospodarkę.