Patrzę sobie na niektóre żony i zastanawiam się: czy dominacja
mężczyzny pozbawia kobietę empatii?
Jakieś takie wyłączone są wszystkie. Na każde pytanie, prawie,
odpowiadają: bo mąż mówi że... Oceniają z automatu, mają świetną
pamięć jeśli chodzi o wybryki innych kobiet, te sprzed 40 lat, a
niepowodzenia innych wywołują uśmiech na ich twarzach. Co jest
grane?