Nic z tego nie rozumiem. Pada Zastal Wagony i bedzie miała
kłopoty spóldzielnia zastalowska. Jakim cudem z 200 zastalowców
mieszkajacym na os. Zastalowskim zrobiło sie 1000 rodzin, które
nie bedą miały z czego zapłacić czynszu? Dla mnie to zbyt wysoka
matematyka.