glina

(2 wyniki)
  • Moi znajomi zostali centralnie zlekcważeni przez poznańską policje podczas zgłoszenia próby włamania do samochodu jednego z nich. Po dziesięciu minutach rozmowy z "dyżurnym 112" i pomimo tego że spłoszony włamywacz przeszedł jedynie na drugą stronę ulicy gdzie nadal stał w słuchawce mozna było usłyszeć coś w stylu. "Niestety nie mamy podstaw aby reagować" Brawo. Nie dzwońcie po policję dopóki wam samochodu nie ukradną bo mija się to z sensem.
  • okazuje się że grają w salonie gier w przejsciu podziemnym. a kieszonkowcy spokojnie pracują
Pełna wersja