-
w najczarniejszych myślach nie przypuszczałam, że mozna tak koszmarnie męczyć
się na kacu.
nie czuję się źle fizycznie, nie strułam się, dużo jadłam, żadnych
używek(oprócz alko), nie robiłam głupstw chyba- nie mam moralniaka, mam
towarzysza ale mogę pobyć sama- jak teraz, mam wolne- mogę się obijać, mogę
spożytkować czas...
więc kompletnie nie rozumiem tych moich Mega Lęków:
przypomina mi sie wszystko, co najgorsze na własny temat,
mam wyrzuty sumienia, że nie robię teraz teg...
-
podobno nie wolno.
mi lekarz powiedzial ze 1,2 piwa owszem, lampka wina ale wodki ani takich
nie..bo...moze sie skonczyc zapascia, to pic czy nie pic?
blagam, powiedzcie mi jakie macie doswiadczenia, bo ja prawie nalogowa
jestem!!!
-
Co zrobić z przykrymi objawami po odstawieniu Efectinu i czy to normalne że
są one tak intensywne?
-
Od dawna walczę z depresją.
Gdy stało się to dla mnie już nie do zniesiania zaczęłam się leczyć.Trafiłam
do psychologa i psychiatry. Dostałam leki, które brałam jakiś czas. Od
niedawna rozpoczełam terapię. I w tym miejscu zaczyna pojawiać się mały
problem. Chodzę tam, miło sobie rozmawiam, uśmiecham się!, opowiadam o sobie
różne rzeczy, ale niestety nie potrafię opowiedzieć o moich lękach, bólu i
tym co dzieje we mnie. Kiedy nie raz zdarza mi się przełamać po sesji mam
moralnego...