już nie wiem jak z tym walczyć, na wiosnę udało mi się zrzucić 7kg
teraz dźwigam je znowu, i to właściwie na własne życzenie,
obżarstwo!!!!!!!! Obżeram się jak mnie nosi, jak mam doła, jak nie
wiem, co ze sobą zrobić, jak mam nadmiar obowiązków i jak mam dużo
czasu, żeby gotować to, co lubię i jak nie mam - zawsze jest gdzieś
w poblizu dobra knajpa, gdzie się można obeżreć. Miałam dobre okresy
normalnego jedzenia, waga spadała, ciuchy zaczynały lepiej leżeć,
kręgosłup mniej bola...