graka
25.08.05, 16:52
Od dawna walczę z depresją.
Gdy stało się to dla mnie już nie do zniesiania zaczęłam się leczyć.Trafiłam
do psychologa i psychiatry. Dostałam leki, które brałam jakiś czas. Od
niedawna rozpoczełam terapię. I w tym miejscu zaczyna pojawiać się mały
problem. Chodzę tam, miło sobie rozmawiam, uśmiecham się!, opowiadam o sobie
różne rzeczy, ale niestety nie potrafię opowiedzieć o moich lękach, bólu i
tym co dzieje we mnie. Kiedy nie raz zdarza mi się przełamać po sesji mam
moralnego kaca. Właściwie z boku może to wyglądać, że tracę czas bo mi
właściwie nic nie jest...
Jak wy przeżywaliście swoją terapię?