Kolejna historyja z mojego lo.
pewnego dnia, a było to zakończenie rekolekcji adwentowych, wieczorem cała
szkoła zebrała sie na uroczystej 3-godz. mszy św., na poczatku której kazda z
nas (miałyśmy na to 3 dni) miała przed ołtarzem powiedzieć od siebie, prosto
z serca, jedno zdanie dla Pana Jezusa tylko przeznaczone. Stałyśmy wszystkie
w kolejce, każda trzyma zapaloną świecę w dłoni. Ja z moją koleżanką pospołu
dostałyśmy nerwowej głupawki, ipso facto, jak również z uwagi na to,...