W �Gazecie Komunikaty� (16 października) opisujemy przypadek pewnej gdańskiej firmy: w czasie kontroli w
firmie urzędnik zakwestionował jej podatki. Wyliczył wysoki podatek po swojemu. Zaraz potem fiskus wszedł na
konto bankowe spółki i prawie uniemożliwił jej dalsze funkcjonowanie. Iizba skarbowa uchyliła decyzję urzędu,
kazała ponownie ją rozpatrzyć. Jednak nawet jeśli okaże się, że firma ma rację, może być już za późno - ona
może po prostu upaść, zanim wygra z urzędem. A urzędnik? ...