chyba się wymknął z domu, problem w tym, że kot nie mój, tylko oddany na
przechowanie.
Druga linia - obawiam się, że głupi kot poszedł w maliny i wróci poharatany,
co dla nas będzie oznaczać $$$$$$$$$$$ wydane na weterynarzy (a to potrafią
być kwoty typu "oczy z głowy").
5 linia - to ten kot sobie usiluje znalezc bezpieczne miejsce?