Z tego, co przeczytała, wynika, że mężczyzna zrobił film
o tym, jak kobieta może być uprzedmiotowina w związku.
Ico? Czy pani Duni chwali go, że potrafił dostrzec
problem i go pokazać? Ależ skąd! Ona ma pretensje o to,
że gdyby
autorem tego filmu była kobietą to okrzyknięto by ją
zwariowaną feministką, a facet zbiera nagrody! Jaki z
tego wniosek? Jeśli mężczyzna nie robi nic - jest zły,
bo popiera patriarchalny system ucisku kobiet, jeśli coś
jednak robi, to źle, bo zostajej nagradz...