Piękne maszyny, miały też swe lotnictwa.
70 lat po wojnie, nie mam na Mazurach żadnego lotniska pasażerskiego,
gdzie przed wojną były loty z Mazur do Berlina.
Na Mazurach stawia się jak po wojnie na konia,
dobrze że w międzyczasie na mechanicznego.
A w powietrzu to tylko stare bociany, jeżeli w ogóle.