"legitymiści" uzasadniający bandycki wyzysk uprawiany przez państwo powołują się na rzekomą "niemożność" redukcji zobowiązań które "wzieło na siebie państwo". Bardzo się martwią o los tych wszystkich biedaków, którzy żyjąc z pasożytowania na podatkowym rekecie doznaliby uszczerbku w "dochodach", w wypadku gdyby ktoś kierujący się tradycyjną moralnością pomyślał o tych, którzy to wszystko finansują. Ich losem nie przejmuje się nikt z wierchuszki-czy przypadkiem im najważniejszy ze złodziei (pa...