Czy ktoś jakimś cudem, przez przypadek, zrządzeniem losu, z pomocą
św. Antoniego (ateistów nie tyczy) nie natrafił na Makbeta w sieci. Może być
w oryginale lub w polskim tłumaczeniu. Hmm? Byłbym dźwięczny niczym cymbał...
który go nie może znaleźć... :))