W końcu mimo problemów osobistych wolno się jeszcze uśmiechnąć, nie?
Mam samochodzik. Z powodów zawodowych jest ciut mocniejszy niż to przewidziała
dla niego fabryka, choć tego po nim nijak nie widać. I dlatego przypadkiem
trafiłem na taki o to post. Wrażliwi leksykalnie będą mieli czym się bawić -
mnie młodzież do łez doprowadziła. A może tylko mnie to bawi?
www.streetracing.pl/forum/viewtopic.php?t=32177&highlight=