Ja myślę, ze to jest ustawione.
Po prostu dzwoną ci co powinni, a jak ktoś z poza układu się przypadkiem
dodzwoni,to się przerywa. Przynajmnie jak było na ostatnim spotkaniu z
Niesiołowskim. W świetle jupiterów jakaś chamka podająca sie za ziemiankę
ublizała senatorowi,powiedziała między innymi , ze kidyś to mówiono, ze
wpuścić
takiego jak On do salonu, to zrobi kupęna dywan, a ksiądz prowadzący na to
nie
reagował.
Do zadawania pytań tez zapraszani są ci co trzeba, co było wid...