Zaraz po wizycie w cyrku proponuję polskim katolickim rodzinom
pójście do kościoła. Zwierzeta to przecierz przedmioty, nie dostąpią
w przeciwieństwie do człowieka zbawienia. Niech zdychają w tym cyrku
ku uciesze gawiedzi, tylko człowiek umiera. Najważniejsze,że
dzieciaki będa miły uciechę. A jakiś głupi słoń czy niedźwiedź po to
jest żeby bawił ludzi.