Czytam i oczom nie wierzę.....
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,5217462.html
Może jestem reliktem dawnych czasów, może żywą skamieliną, ale nie
potrafię zrozumieć organizatorów oraz wykonawców tego spektaklu. Dla
mnie jest to obrzydliwy, popkulturowy incydent, obrażający pamięć o
zamordowanych.