Ani Francja ani jej ex-kolonie nie byly przyzwyczajone do pieknych i muskularnych ambasadorow, ktorzy publikuje ich zdjecie w slipach na facebooku. Ano, czasy sie zmienily. Trzeba sie przyzwyczaic do ambasadorow mowiacych jezykiem popularnie-rynsztokowym, zapatrzonych w lustro, ale za to bedaych wielkimi przyjaciolmi prezydenta Francji.
Prezydenta, ktory lubi Rolexy i modelki i ktory mianuje muskularnych ambasadorow na wazne ambasady.
PF