igor_2025
06.07.26, 11:28
Minelo ponad 35 lat od momentu kiedy przyjechalem do Polski. Ozenilem sie, urodzili sie mi dwojka dzieci, a jedno z najwazniejszych wydarzen w moim zyciu - stalem Obywatelem tego cudownego Kraju! Ale przez caly czas slyszalem od niektorych, ze jestem nie u siebie, ze nie jestem Polakiem i ogolnie, ze jestem "gorszy", bo mam rosyjskie pochodzenie.Na szczescie tacy stanowili zdecydowana mniejszosc wsrod Polakow, jakich spotkalem na swojej drodze. Ale wlasnie ta mniejszosc "pomogla" mnie zmienic kraj zamieszkania. Oczywiscie to nie byl glowny powod, ale swoje zrobil. I chociaz mieszkam od ponad 20 lat w UK, nadal jestem mentalnie zwiazany z Polska,i jak wspominalem, starosc spedze w Polsce, ktora traktuje jako druga Ojczyzne.
Wiec o co mnie chodzi? A chodzi mi o to forum, na ktorym kilka uczestnikow mówia, ze nie mam prawa tu byc, ze nie mam prawa do niczego, jestem smieciem, onuca i tak dalej. Nie placze wam teraz w rekaw. Jestem juz doroslym chlopczykiem. Doskonale sobie radze z hejtem. Ale chce wam tylko przypomniec jedna rzecz.
Nazizm nie zaczyna sie od obozów koncentracyjnych. Zaczyna sie od slów. Od dzielenia ludzi na "nas" i "obcych". Od przekonania, ze czyjas narodowosc jest gorsza, a osoba takiej narodowsci z gory jest postrzegana jako mniej wartosciowa. Co ciekawe, ci kto mi zarzuca, ze jestem nie u siebie, sami mieszkaja "nie u siebie", czy to w Danii, czy to w Australii, czy innych krajach.
Podczas II wojny swiatowej Polacy sami byli ofiarami takiego myslenia. Nazisci uznali, ze ze wzgledu na pochodzenie Polacy sa gorsi. Odbierano im prawa, wywozono ich na roboty, zamykano w wiezieniach i obozach, mordowano cale rodziny.
Historia pokazuje, ze nienawisc wobec ludzi za to, kim sa, nigdy nie konczy sie na komentarzach.
Mozemy sie róznic. Mozemy sie nie zgadzac. Ale nie odbierajmy sobie czlowieczenstwa.