Bez przerwy cytuje nam tylko Ballest urywki wyrwane z kontekstu z twórczości
Normana Daviesa a potrafi powiedzieć ,że to nasz ulubiony historyk .Kiedyś
pisał ,że mówi prawdę i tylko prawdę .I widzimy jak ta prawda wygląda.
Zrozumiałbym gdyby Ballest powiedział ,że nie zna żadnego innego historyka
i musi go cytować ,ale wmawiać ,że on jest naszym ulubionym to nie
ładnie ,oj nie ładnie .