on 33 lata ona 21...ale nie o to chodzi...Zwiazek tch dwóch
przypomina ojca i corke ona dziecinna,infantyla do granic mozliwości
niezorganizowana raztrzepana..wiecznie rozesmiana......uległa...onn
domiujacy kocha ją ale traktuje bardziej jak dziecko niz jak zyciowa
partnerke podeimuje wszystkie decyzje w zwiazku....rzadzi ale kocha
i dba o nią.....Normalny taki wziazek..jest wg was..?