Jeżeli, jak mówi Guzikiewicz stocznia dostała ponad 86 milionów, to i tak jest
bardzo dużo. I co się stało z tymi pieniędzmi? Na co one poszły?
Sąd się według niego boi podejmować decyzji. Trzeba się było Panie Guzikiewicz
uczyć, żeby teraz umieć wypełniać dokumenty spełniające wymogi formalne.