Zazwyczaj zamieszczalem ten tekst (za linkiem) jesienia (w rocznice
ujawnienia przehandlowania Polakow i Polski katabasom, oraz wiosna (w
rocznice ratyfikowania transakcji).
Proponuje wszystkim spojrzenie na to moje czarnowidztwo z przelomu 1993/94r,
gdy pisalem ten tekst - wkrotce po ujawnieniu grandy. Wydawalo mi sie wtedy,
ze gorzej anizeli przedstawilem skutki konkordatu byc nie moze. No coz, czas
i zycie pokazaly ze tak naprawde to jestem niesamowitym wrecz optymista, a kk
m...