Świetny festiwal, a w szczególności wczorajszy/dzisiejszy koncert Dżemu. Nie
przypuszczałem, że po nocnym koncercie na "Przystanku..." tak poważnie
podejdą do koncertu w Tychach i zagrają do prawie 1:30 w nocy! -
profesjonaliści! No i te skrzypce (kto był, wie o czym mówię).
A co do frekwencji: nie było chyba tak źle, jak autor artykułu pisze. Ja
osobiście miałem wrażenie, że na finałowym koncercie Dżemu było więcej ludzi
niz przed rokiem. POzdrawiam bluesowo! :-))