"Nie wolno się poddać chorobie, pozwolić sobie się poddać. Trzeba ją ignorować. Golić się co rano, jak przedtem, brać prysznic, ubierać, siadać do pracy. Żadnej dla siebie litości. Kiedy po kryzysie następował moment poprawy, uświadamiał sobie, jakie to niezwykłe uczucie- po prostu móc funkcjonować. Budziś się, wstać z łóżka, iść do toalety, załatwić swoje potrzeby, usiąść, przełykać, jeść, czuć smaki. oddychać.
Sartre miał rację: trzeba żyć w każdej chwili w taki sposób, jakby zarz czekała ...