no właśnie.....jak u Was z tymi nieszczęsnymi fajeczkami??? Ja paliłam przed
ciążą. Po ciąży prawie rok, nie miałam ochoty na papierochy....no i niestety
4 miesięce temu znowu sobie pozwoliłam powrócić do nałogu !!!!!!!
Moja endo strasznie mnie zganiła jak się przyznałam....powiedziała, że
palenie przy chorej tarczycy to samobójstwo!!! Zapewne miała rację....palenie
to katastrofa!!
A jak to wygląda u Was???
Pozdrawiam,
Ania