Gorąco polecam! Cudowna powieść mówiona wieloma głosami, rozgałęziona historia rodzinna i portret codzienności PRL-u, widzianej oczami wszystkich bohaterów. Rangą podobna do "Bożej podszewki". Porywająca narracja, świetnie oddany klimat czasów. Ot, choćby historia, jak oglądano serial "Niewolnica Isaura" to sam smak, aż czuje się tamte czasy tuż pod skórą. Chociaż autorka zapomniała, że "Isaurę" nadawano w niedzielne wieczory, nie popołudnia :)
Napisane z ironią, ale nie złośliwie. Bardzo s...