Związkowcy maja pełna słusznośc protestując przeciwko
przetargom na obsługe linii autobusowych. Wypróbowano to już w
innych regionach kraju i zawsze kończy sie to fatalnie zarówno
dla pracowników komunikacji miejskiej, jak i dla pasażerów,
a "oszczędności są izuloryczne, gdyz po kilku latach trzeba
odtwarzać miejskie przedsiębiorstwa komunikacyjne. Sprawa
polega na tym, że przetargi wygrywają przewoźnicy, którzy mają
jeden lub dwa autobusy garażowane "pod chmurką" i nie ponoszą ...