musze sie z wami podzielic jaka w sloneczna sobote mialam przygode.
oto w malowniczym parku postanowilam skosztowac jointa w towarzystwie
SAMiWiecieKogo :), jakiegos rapera i jeszcze jednej znajomej. Kiedy
rozniecilam go na dobre, moj ukochany akurat odszedl na strone porozmawiac
przez telefon, z pod ziemi wyrosl przede mna patrol POLICJI zlozony z
policjantki i policjanta!!
Oczywiscie, szczescie poczatkujacej, zlapali mnie praktycznie za reke a ja w
szoku do wszystkiego sie przyznal...