Proszę pomóżcie, bo jestem zielona.
Nie wiem czy u mojego męża to jakieś chwilowe (trwające już ze 3 tygodnie)
załamanie czy to wlaśnie depresja ( a może to jedno i to samo - przepraszam
kompletnie się na tym nie znam).
Nie wiem gdzie szukać pomocy, do jakiego lekarza się udać - podejrzewam że do
psychiatry.
Czy potrzebne jest do niego skierowanie?
A może ktoś jest z podkarpacia i zna dobry prywatny gabinet?
Dziękuję.