Nie jestem pewna czy to na pewno właściwe forum na zamieszczanie
takiego wątku, ale postanowiłam zaryzykować.. Jakiś czas temu, po
nieudanym związku i nieudanych próbach angażowania się w
jakiekolwiek znajomości, w końcu się zakochałam - tak jak
nastolatka, no prawie jak nastolatka;-) Od samego początku
wiedziałam, że mój facet nie jest ideałemi ma conieco na sumieniu -
taki gagatek. Pokochałam go jednak z całego serca mimo jego wszystko
przede wszystkim za to, że jest wspaniały...