Szukam z nim kontaktu. Wyraził się w jakimś wywiadzie, że "Prezydent był moim stryjecznym dziadkiem,czyli, żeby było łatwiej: mój dziadek i prezydent Mościcki to bracia stryjeczni. Dlatego byłem zaangażowany w sprowadzenie zwłok prezydenta do kraju (prezydent zmarł w 1946 r. w Szwajcarii), ksiądz profesor Michał Grzybowski przygotowywał mi dokumenty, potwierdzające pokrewieństwo. Było to jeszcze w czasie stanu wojennego. Wówczas Jaruzelski nie zgadzał się na sprowadzenie zwłok, ale legalnie m...